piątek, 5 sierpnia 2016

co jeszcze mnie przy Tobie trzyma?

przecież nie jestem szczęśliwa, a coraz bardziej rozczarowana.

cierpię, ale przecież Ci nie powiem. jak powiem będę czuła się tylko gorzej. będę czuła, że nie mam prawa na Ciebie narzekać, bo jesteś dobrym chłopakiem, dobrym partnerem, to ja jestem ta zła, to ja ciągle marudzę, to ja ciągle mam pretensje, a ty przeciez chcesz tylko mojego szczęścia.

ale nie jestem szczęśliwa.

może boję się, że znowu odejdziesz? ale dlaczego się tego boję? przecież nie jestem już z Tobą szczęśliwa. przecież już nie czuję, że Cię kocham.

i nie mam już wcale ochoty, jak kiedyś, być lepszym człowiekiem dla Ciebie. nie mam ochoty być dobrą żoną, kucharką i gospodynią.
gdy kolejny raz zasypiam sama i kolejny raz myślę o tym, że potrzebuję kogoś, do kogo mogłabym się przytulić i poczuć bezpieczna, wypieram tę myśl z całej siły. wypieram Ciebie z moich myśli z całej siły.
nie chcę być już od nikogo zależna, nie chce żeby moje szczęście zależało od kogoś, a nie ode mnie. nie chce już nikogo bliskiego w moim życiu. bliscy to ludzie, o których starasz się dbać, kochasz ich, a oni cie ranią. może nie chcą, ale to robią.

gdzie to jest? już mnie nie pytaj, naprawdę nie wiem.